piątek, 26 sierpnia 2011

Zaszufladkowane






Czasem tak myślę... Po co się rozdrabniać, szczególnie jeżeli chodzi o pudełka.
Będąc kiedyś z Marzycielem w sklepie zobaczyliśmy szafeczkę z szufladkami. "Idealna" pomyślałam. Wracając do domu dostaję telefon od Rodzicielki "Słuchaj, mam coś dla Ciebie!" 
Takim oto sposobem na tapetę do ozdabiania trafiły dwie powyższe stoliko-półki. 
Niebieska już została sprzedana, różowa czeka na swojego właściciela. Jest wyłożona w środku czerwonym filcem i spodoba się tym którzy mają drobiazgi... w dużej ilości :D 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz